Ten ból – jak sobie radzić?

Ból – dlaczego się pojawia, chociaż nie powinien? 3 rzeczy, które mogą Ci szkodzić.

 

Załóżmy – jesteś po urazie kolana na nartach. Przeszedłeś kompleksową rehabilitację, twój lekarz prowadzący i fizjoterapeuta powiedzieli Ci, że wszystko jest już dobrze, a Ty nie czujesz żadnego dyskomfortu. Wracasz do aktywności z przed urazu. Zaczynasz np. biegać i pojawia się dyskomfort, potem ból… Dlaczego? – zastanawiasz się, przecież robię wszystko dobrze: rozluźniam się i rozciągam, robię rozgrzewkę, stopniuję intensywność… No właśnie, przyczyna niestety może leżeć dużo głębiej.

 

Błąd # 1 – ćwiczenia, które wykonujesz są zbyt dużym wyzwaniem dla Twojego układu nerwowego.

Jeśli przestajesz oddychać w trakcie ćwiczenia, oznacza to że jest jeszcze na nie za wcześnie. Przestań je robić. Stanowi zbyt duże obciążenie dla Twojego układu nerwowego. Wprowadza Cię w tryb zagrożenia. W tym trybie twój układ nerwowy przestaje się uczyć nowego, prawidłowego ruchu i wraca do  złych wzorców kompensacyjnych, utrwalając je.

Musisz zrobić „krok w tył” i zacząć od prostszego ćwiczenia – takiego, w którym oddychanie torem brzusznym nie będzie stanowiło dla Ciebie problemu.

 

Błąd # 2 – wykonujesz ćwiczenie pomimo, że sprawia Ci ból.

Jeśli tak robisz, to lepiej przestań. Ból powoduje, że przestajesz się uczyć nowego prawidłowego ruchu, a utrwalasz zły wzorzec który Cie dezintegruje. Tak jest, bo stawiasz się w sytuacji zagrożenia. Ból potraktujmy więc jako sygnał, który płynie z naszego ciała do mózgu i mówi: „ruszaj się się we wzorcu, który nie boli, bo w ten sposób naprawimy ten, w którym poruszanie się boli”. Dlaczego tak jest? Jesteśmy systemem naczyń połączonych – ruszając się więcej we wzorcach bezbolesnych, integrujemy swój sposób poruszania się, a nie skupiamy się na izolowaniu bolesnej części ciała. Nasz mózg działa tak, że unika bólu i trudności i lubi oszukiwać. Prowadzi to do izolacji, dezintegracji i powstawania kompensacji – zmuszając się do wykonywania bolesnych ćwiczeń tylko to utrwalasz i na pewno nie uczysz się prawidłowych wzorców, które poprawiaja Twoją sprawność.

 

Błąd # 3 – ciągłe rozluźnianie i rozciąganie napiętej części ciała

Takie postępowanie może tak na prawdę pogorszyć Twój stan. Jeśli coś jest spięte to w cale nie oznacza, że musisz to za wszelką cenę rozciągnąć. Nadmierne napięcie to naturalny mechanizm ochronny układu nerwowego. Chroni Cię on jeśli twój ruch jest niestabilny – dlatego pojawia się napięcie, sztywność, ograniczenie ruchomości, ból. To jest pierwotna odpowiedź mózgu na brak stabilności w danej części ciała. Z punktu widzenia naszego układu nerwowego łatwiej jest kontrolować i ruszać usztywnionym obszarem niż niestabilnym. Lepiej skup się na budowaniu stabilności, niż na ciągłym rozciąganiu napiętego obszaru.

Jak to zrobić? Skup się na ćwiczeniach w leżeniu, po tym jak się rozluźnisz. Twój układ nerwowy czyta to jako bezpieczne środowisko, które dobrze zna, bo przecież od tego poziomu zaczynałeś swoja przygodę z ruchem jako niemowlę.

Jeśli chcesz się dowiedzieć jak oddychać torem brzusznym, które ćwiczenia są najlepsze dla Ciebie oraz jak budować stabilność poprzez ćwiczenia w leżeniu – zapraszam Cię do współpracy!

Skomentuj